Czasem się ODŁĄCZAMY.

Czasem się ODŁĄCZAMY.
Na przykład wtedy, gdy spędzamy za dużo czasu przy komputerze – nagle czuć, jakby ciało przestało istnieć i mieć potrzeby. Czas znika. Lub gdy angażujemy się w projekt, który jest tak pochłaniający, że po godzinach pracy nie mamy sił na swoje życie osobiste.
Tak to działa – w naszej kulturze od najmłodszych lat uczymy się myśleć, analizować, siedzieć spokojnie i „być grzecznymi”.
Mało kto nacodzień pyta nas: „CO CZUJESZ W SWOIM CIELE?”
Zamiast tego dopasowujemy się do rytmów świata zewnętrznego, często wbrew własnym odczuciom. A jeśli dorastaliśmy w trudnych warunkach, odłączenie od ciała mogło być JEDYNYM sposobem na przetrwanie.
Dlatego właśnie ucieleśnienie jest tak TRANSFORMUJĄCE.
Bo ciało pamięta więcej, niż potrafią słowa. To w nim zapisane są nasze historie, które możemy rozplątać nie tylko rozmową, ale też ruchem, oddechem, doświadczeniem.
UCIELEŚNIENIE to nic innego jak bycie w kontakcie z własnym ciałem – tu i teraz.
Rozwija się wtedy, gdy uczymy się zauważać doznania w chwili obecnej i słuchać sygnałów, które ciało nam wysyła.
Można powiedzieć, że korzystamy z trzech kanałów:
Eksterocepcja – czyli odbieranie świata zewnętrznego: to, co widzimy, słyszymy, wąchamy, smakujemy i czujemy na skórze.
Propriocepcja – nasze „wewnętrzne GPS”, który podpowiada, w jakiej pozycji jest ciało i czy utrzymujemy równowagę.
Interocepcja – świadomość tego, co dzieje się w środku: głodu, pragnienia, napięcia, ciepła, a także emocji.
Razem tworzą poczucie „JA” w ciele.
A kiedy zaczynamy praktykować uważność na te sygnały – wychodzimy z odcinki i otwiera się przestrzeń do głębszego kontaktu ze sobą i uzdrawiania.
Widzimy jak w codzienności wiele jest pokus do tego by być „na zewnątrz”, by pozostawać bez kontaktu z ciałem i tym co w nim. Łatwiej wtedy znieść niewygodę w relacji, presję w pracy czy ból niepowodzenia. Oczywiście „Łatwiej”, nie oznacza zdrowiej. Zamieniamy się wtedy w maszyny, które wykonują czynności, zadania, a po tygodniu, czy miesiącu czasu nachodzi nas refleksja, że nie wiemy kiedy i na co minął ten czas. Czasami są to nawet lata, kiedy lecimy na nieświadomym autopilocie, pozbawiając się po prostu przeżywania i doświadczania swojego życia.
Na naszej lutowej wyprawie do Kostaryki będziemy wracać do ciała. Do tego, co żywe, obecne i prawdziwe – w nas i między nami.

Oprócz niezapomnianej przygody w jednym z najpiękniejszych miejsc na Świecie pod kątem bioróżnorodności i kultury wibrującej wypowiadanym na dzień dobry przez Kostarykańczyków „Pura Vida” czyli czyste życie, zabieramy Was do równie pięknej eksploracji wewnętrznego świata UCIELEŚNIENIA, czyli przywrócenia poczucia bezpieczeństwa, regulacji, rozluźnienia i otwartości w naszych ciałach.

Zapraszam Was na wyprawę na Kostarykę Kostaryka

Ada Stolarczyk.
Terapeutka pracy z ciałem. Absolwentka 2,5 letniej szkoły Tantry. Specjalizująca się w procesach redukcji stresu, oraz pracy z pamięcią komórkową ciała. Terapeutka terapii czaszkowo- krzyżowej, Provider TRE®. Autorka płyty terapeutycznej relaksacje z wizualizacjami “Twoje ciało zna odpowiedź”. Pasjonatka życia i miłośniczka natury – spełniona kobieta. Od 10 lat prowadząca zajęcia i warsztaty uwalniające od ograniczeń własnego potencjału i budowania balansu w swoim psychicznym i emocjonalnym życiu.

Tagi: , , , , , , , , ,